Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






Kaprysy op. 1 dedykowane przez swego twórcę "wszystkim artystom" stanowią zbiór utworów skrzypcowych o unikatowej pozycji w historii. I choć uważane za niezwykle nowatorskie, długo postrzegane jako niewykonalne - paradoksalnie odznaczają się wielkim poszanowaniem skrzypcowej tradycji. Spośród efektów, którymi Paganini olśniewał i podbijał tłumy, osławione pizzicato lewej ręki pojawia się tylko w jednym miejscu (w Wariacji 9 ostatniego Kaprysu a-moll), a flażolety nie występują w ogóle. Znaczenie jego dokonań polega w tym przypadku na zebraniu i rozwinięciu znanych już wcześniej środków wirtuozowskich do ówczesnych granic możliwości wykonawcy. Nieosiągalne dla przeciętnych skrzypków z XIX stulecia, w ostatnich dekadach wieku XX kaprysy stały się "chlebem powszednim" niemal wszystkich adeptów sztuki wiolinistycznej. Rozwój techniki gry przekroczył i tę, zdawało by się nieosiągalną granicę, ale to tylko świadczy o randze i znaczeniu dzieła Paganiniego.

Ważne są Kaprysy nie tylko dla skrzypków, nie można zapomnieć o ich recepcji w twórczości kilku kompozytorskich pokoleń. Bez tych utworów nie byłoby kilkunastu arcytrudnych etiud Franciszka Liszta. Utwory te zafrapowały Roberta Schumanna i Karola Szymanowskiego, a temat wielkiego Kaprysu a-moll op. 1 nr 24, jego główną muzyczną myśl wykorzystali we własnych dziełach, przekształcali w nowe, fantastyczne dźwiękowe światy także m.in. Johannes Brahms, Alfredo Casella, Darius Milhaud, Boris Blacher, Sergiusz Rachmaninow i - last but not least - Witold Lutosławski.

Marcin Majchrowski

Recenzje:

Ruch Muzyczny