Podaj hasło
    
CD Accord Sp. z o.o. English
e-mail
Firma Katalog Artyści Dystrybutorzy Kontakt Nowości
   
Katalog
< >






Muzyka kameralna wypełnia ponad połowę dorobku Krzysztofa Meyera. Są to utwory na obsady uświęcone tradycją – wśród nich przede wszystkim 13 kwartetów smyczkowych, dwa kwintety (klarnetowy i fortepianowy) i tria (fortepianowe i smyczkowe) – oraz na rzadziej spotykane połączenia instrumentów, jak kwartet fletowy Capriccio per sei strumenti napisany w latach 1987–88.

Pierwsze słowo w tytule naprowadzać ma na formę i charakter utworu, jak bowiem napisał w komentarzu kompozytor: „jest to utwór będący rodzajem swobodnej fantazji, zgodnie z definicją daną przez wielkiego teoretyka muzyki XVII wieku Praetoriusa. Forma ta dawała mi możliwość rozwinięcia muzyki przez swobodne zestawianie luźnych epizodów, które dzięki swej naturze nadają utworowi charakter kapryśny”. Druga część tytułu – per sei strumenti (na sześć instrumentów) dookreśla obsadę, ponieważ flecista gra na trzech różnych fletach: w pierwszej części na altowym, w drugiej na wielkim, a w trzeciej na pikulinie. Ale tak naprawdę oba te określenia są nieco mylące, bo forma utworu zakomponowana jest precyzyjnie, a i z ilością instrumentów sytuacja też wygląda nieco inaczej. Pomnożyć należałoby bowiem „liczbę” instrumentów smyczkowych, których rozmaite artykulacje wzbogacają paletę dźwiękowych barw obecnych w tym utworze w stopniu nie mniejszym niż zmiany fletów.
 (...)

Muzyka tworzona przez Władysława Słowińskiego kontynuuje tradycję neoklasyczną – utworów o przejrzystych formach, barwnej kolorystyce dźwiękowej i pogodnym charakterze, niekiedy nie­pozbawionym elementów humorystycznych, często zaś nawiązujących do dawnych stylów. W przypadku Suity dla Zamku Królewskiego jest to wręcz uzasadnione okolicznościami, w jakich powstawała. Dedykacja Zamkowi Królewskiemu miała być wyrazem wdzięczności za regularne udostępnianie jednej z zamkowych sal na doroczne koncerty Warszawskich Spotkań Muzycznych – festiwalu odbywającego się od 1986 roku, którego twórcą jest właśnie Władysław Słowiński.

Swoją Suitą, opatrzoną podtytułem „barokowe reminiscencje”, kompozytor pragnął złożyć hołd miejscu, które odegrało doniosłą rolę w dziejach kultury polskiej. Stąd tak wiele w nim nawiązań do dawnej muzyki, w których nietrudno dopatrzeć się chęci budzenia określonych skojarzeń. Suita składa się bowiem z pięciu części połączonych attacca, w których trzy są stylizacjami osiemnastowiecznych tańców, a jedna nawiązuje do „złotego okresu” muzyki na warszawskim Zamku. Także obsada może być potraktowana jako efekt owego zamierzenia, wszak fleciści chętnie opowiadają, że Stanisław August Poniatowski grał na ich instrumencie.
(...)

Twórczość Krzysztofa Pendereckiego kojarzy się przede wszystkim z wielkimi formami – oratoriami, operami, symfoniami i koncertami instrumentalnymi, natomiast jego dorobek kameralny jest już znacznie skromniejszy. Okres awangardowy reprezentują jedynie dwa kwartety smyczko­we, liczniejsze są romantyzujące utwory z późniejszych lat: Trio smyczkowe, II Sonata na skrzypce i fortepian, Serenata na trzy wiolonczele, Sekstet i III Kwartet smyczkowy. Należy do nich także Kwartet na klarnet i trio smyczkowe, na tej płycie nagrany w wersji z fletem, a istniejący również w autorskiej transkrypcji na klarnet i orkiestrę smyczkową jako Sinfonietta nr 2 i – za sugestią kompozytora – na kwartet saksofonowy.

W jednym z wywiadów kompozytor przyznał, że źródłem natchnienia, z którego powstał ten utwór, był dla niego nastrój, w jaki wprowadził go Kwintet smyczkowy Schuberta wysłuchany na koncercie w szwajcarskim Evian. Początkowo szkicował go „dla siebie”, bez konkretnych planów, ale ostatecznie skomponował na zamówienie festiwalu muzycznego w Szlezwiku-Holsztynie. Utwór został wykonany po raz pierwszy w ramach tegoż festiwalu 13 sierpnia 1993 roku w Lubece, z udziałem Sharon Kam (klarnet), Christopha Poppena (skrzypce), Kim Kashkashian (altówka) i Borisa Pergamenschikowa (wiolonczela).

Kompozytor, jak to często bywało, pracował nad utworem do ostatniej chwili i z braku czasu nie zrealizował pierwotnej koncepcji, jaką miało być rozbudowane, siedmioczęściowe dzieło. Powstały jedynie cztery części: I. Notturno (Nokturn), II. Scherzo, III. Serenada, IV. Abschied (Pożegnanie), których tytuły – według relacji Pendereckiego – winny budzić skojarzenia z Wiedniem. Z faktu, że utwór miał być o wiele bardziej rozbudowany, wynikła długość i dramaturgia tych czterech części, projektowana na cykl o znacznie większych rozmiarach.
 

 Danuta Gwizdalanka